EKOSTRAŻ, bo mieliśmy marzenie


Trzy lata temu mieliśmy marzenie o lokalnej organizacji ochrony zwierząt, która z zasady udziela wsparcia i opieki wszystkim dolnośląskim zwierzętom (domowym, dzikim, wolno bytującym). Tak powstała EKOSTRAŻ.

Nasze udokumentowane dane wskazują, że w latach 2010-2011 podjęliśmy 922 interwencje na rzecz zwierząt, udzielając bezpośredniej pomocy 1.309 zwierzętom. Rok 2012 właśnie podliczamy: ilu pomogliśmy i za ile. Wszystko to z niczego,  poza pasją, wsparciem darczyńców i codzienną żmudną nieodpłatną pracą wielu Wolontariuszy EKOSTRAŻY. Dziękujemy wszystkim Wam za wszystko! Dla nas niezmiennie największą  radością i największym podziękowaniem pozostaje dobry los licznych zwierząt z naszych interwencji, który zainicjowaliśmy naszym marzeniem sprzed trzech lat. Choćby spełniał się on zaledwie w dostarczeniu ostatecznej ulgi w niedostrzeżonym przez innych cierpieniu.

Do praktyki codziennego dnia sprowadziliśmy etyczny i prawny postulat humanitarnej ochrony zwierząt, tj. obrony poszczególnych osobników przed cierpieniem wynikającym z działalności człowieka bez względu na ich przynależność gatunkową. Oczywiście, że nie jesteśmy w stanie przyjąć pod opiekę każdego zwierzęcia, które potrzebuje pomocy. Nigdy nie odmawiamy jednak pomocy, bo jej potrzebujący jest akurat ptakiem, a nie bezdomnym psem. Staramy się nieść pomoc wszystkim: psom, kotom, wiewiórkom, ptakom, gadom, lisom.  No i oczywiście jeżom. Kiedy okazało się, że umierają tylko dlatego, że nikt nie chce lub nie może im pomóc, stworzyliśmy lokalny program ich humanitarnej ochrony. Dzięki temu dotąd 121 jeży ponownie powróciło na wolność, w tym bardzo wiele z kategorii tych <<na pewno nie do uratowania>>.

Ciągle jesteśmy uparci nie tylko w walce o dobre życie zwierząt, ale także w sporach z wymiarem sprawiedliwości w sprawach o znęcanie się nad zwierzętami przez ich właścicieli lub opiekunów. Nawet jeśli są nimi funkcjonariusze publiczni – burmistrzowie miast. Dzięki naszej pracy wielu z nich zostało prawomocnie skazanych, wielu z nich ciągle oczekuje na sprawiedliwość. A łatwo nie mają, skoro choćby 99% naszych zażaleń na decyzje procesowe prokuratorów w sprawach o znęcania się nad zwierzętami skutkuje ich uchylaniem przez sądy powszechne z kategorycznym uzasadnieniem, a ostatnio zdarzyło się nawet, że pod wpływem naszych argumentów prokurator sam uchylił swoją własną decyzję o odmowie wszczęcia dochodzenia w sprawie o znęcanie się nad zwierzętami.

Cóż, warto marzyć i realizować swoje nawet najbardziej nieprawdopodobne marzenia. Zwłaszcza, gdy adresatami naszych marzeń są zwierzęta. Ci, którzy cierpią, choć nie potrafią marzyć i same zmienić swojego beznadziejnego położenia. Rezultaty marzeń mogą być zaskakujące: nie mając nic poza pasją pomagania i majątkiem trwałym w formie podarowanej zdezelowanej Toyoty Corolli z 1992 można przez trzy lata pomóc naprawdę wielu cierpiącym zwierzętom.

P.S. Pewien młody uśmiechnięty kurier, który kilka dni temu dostarczył nam kojec dla zwierząt powiedział, że po pierwsze śledzi nas na FB, a po drugie podziwia naszą pracę. Miłe to strasznie i kolejność nawet słuszna z uwagi na FB, ale nie idźcie tą drogą :) Nie podziwiajcie, lecz zwracajcie  uwagę na cierpienie wszystkich zwierząt wokół siebie i reagujcie na nie. Twórzcie wokół siebie lokalne rozwiązania w zakresie humanitarnej ochrony zwierząt domowych i dzikich. A nam pomagajcie pomagać, choćby przygarniając tymczasowo zwierzaki z naszych interwencji.

EKOSTRAŻ 2010-2013

ZOBACZ TAKŻE FOTORELACJE Z EVENTÓW, W KTÓRYCH BRAŁA UDZIAŁ EKOSTRAŻ

PRZEKAŻ 1% PODATKU

Pomóż zwierzętom

Serdecznie prosimy o pomoc zwierzętom ratowanym każdego dnia przez EKOSTRAŻ poprzez wpłatę darowizny na nasze konto bankowe.

Wydrukuj formularz wpłaty
Pomóż teraz
Donation with PayPal

Adopcje

EKOSTRAŻ TAKŻE NA:

Wspierają nas: