Jeśli dobrze się zastanowisz, zawsze stwierdzisz, że dobry czyn jest najlepszy dla ciebie [Peter Singer, filozof].


Chory łabędź spod Wrocławia sticky icon

Na początku stycznia 2015 roku EKOSTRAŻ interweniowała w okolicach Pruszowic pod Wrocławiem, gdzie osamotniony młody łabędź siedział bezradnie na tafli lodu niewielkiego zbiornika wodnego. Był do tego stopnia osłabiony, że niespecjalnie nawet uciekał przed pomocą człowieka, bez której skazany był na szybką śmierć. Pomoc człowieka nadeszła ze strony EKOSTRAŻY i musiała najpierw sforsować ogrodzenie ściśle zamkniętego zbiornika wodnego :)

Zła starość jamnika Pilu sticky icon

Stwierdzenie, że całe życie jamnika Pilu u boku właściciela było złym życiem, brzmiałoby może efektownie, ale stanowiłoby zwykłe kłamstwo. Starość zwierzęcia często idzie w parze ze starością jego opiekuna. Nieporadny, starszy właściciel nie zawsze jest w stanie poradzić sobie ze starością zwierzęcia, którym się opiekuje. To rodzi cierpienie zwierzęcia, na które sumują się początkowo drobne wielotygodniowe zaniedbania. Jamnik Pilu trafił do EKOSTRAŻY w połowie grudnia 2014 roku - został zabrany nieporadnemu właścicielowi, który nie potrafił zająć się cierpiącym i chorym psem. Nie potrafił do tego stopnia, że kilka dni przed interwencją EKOSTRAŻY po prostu zgubił chorego psa na ul. Krakowskiej i ten zaliczył krótki pobyt we wrocławskim schronisku.

Mikrosunia od pala uwolniona sticky icon

Pod koniec grudnia 2014 roku EKOSTRAŻ interweniowała w okolicach Ząbkowic Śląskich, gdzie właścicielka w ogrodzie przykuła do ziemi niewielką sunię za pomocą metalowego pala i metrowej smyczy. Za schronienie przed warunkami atmosferycznymi, w tym dotkliwym ostatnio mrozem, miała służyć jej drewniana skrzynia oraz trudna do ogarnięcia umysłem siermiężna konstrukcja z desek i folii. Właścicielka tłumaczyła, że sunia musiała wylądować w ogrodzie już latem, bo w domu pojawiło się dziecko, a przed zimnem chronią ją "ciepłe posiłki".

Zapomniany cocker spaniel Hektor sticky icon

Jego smutek - tak dojmujący, że aż kłujący i w serce, i w oczy. Takie było nasze pierwsze trwałe wrażenie z interwencji podjętej na początku grudnia 2014 roku na posesji w jednej z dzielnic Wrocławia. 5 letni pies kiedyś wylegujący się na kanapie jak prawdziwy członek rodziny wylądował w niewielkim i wyjątkowo obskurnym kojcu, którego nie opuszczał nigdy. Bo tak się potoczyło życie, które się przecież różnie toczy, że w domu nie było już dla niego miejsca. Do tego praca i mnóstwo innych obowiązków. I w sumie zdarzyło się tak, że wiele poszczególnych zapomnień złożyło się w jedno porządne o Hektorze zapomnienie.

Zmasakrowany kot z Oleśnicy sticky icon

Kot Olek trafił do nas w połowie listopada 2014 roku. Wyraźnie zabrakło mu szczęścia w życiu i został najprawdopodobniej potrącony przez samochód. Późnym wieczorem obolałego i cierpiącego kota w przydrożnych krzakach jakoś wypatrzyła Pani Joanna. Nie pozostając obojętna, dała mu szansę na życie, którą my w pełni wykorzystaliśmy.

Dwa rażąco zaniedbane psy sticky icon

Pod koniec października 2014 r. wrocławska EKOSTRAŻ interweniowała w okolicach Wrocławia, dzięki czemu zyskaliśmy 2 nowych podopiecznych: malutką zapchloną Frytkę z grzybiczą chorobą skóry oraz wyrwanego z łańcucha wychudzonego Kaspara z bolesnymi chorymi oczami, przerostem prostaty oraz guzami odbytu (z rzeczy ważniejszych). Przez te 2 ostatnie rzeczy ważniejsze Kaspar wymiotował i miał bardzo poważne problemy z wypróżnianiem się, co jakoś uszło uwadze opiekunów. Z uwagi na to niezwłocznie poddany został operacji chirurgicznej.

PRZEKAŻ 1% PODATKU

Pomóż zwierzętom

Serdecznie prosimy o pomoc zwierzętom ratowanym każdego dnia przez EKOSTRAŻ poprzez wpłatę darowizny na nasze konto bankowe.

Wydrukuj formularz wpłaty
Pomóż teraz
Donation with PayPal

Adopcje

Zawsze Reaguj

Zgłoś interwencję

EKOSTRAŻ TAKŻE NA:

Wspierają nas: