Podaruj dzień bez bólu psom w azylu Ekostraży

Roki został brutalnie zaatakowany siekierą i długo walczył z bólem. Dzięki wsparciu darczyńców odszedł w spokoju, otoczony troską, której nigdy wcześniej nie znał. Podaruj życie bez bólu psom po interwencjach. Przekaż darowiznę - kontynuuj misję Rokiego.

Podaruj dzień bez bólu psom w azylu Ekostraży

Roki został brutalnie zaatakowany siekierą i długo walczył z bólem. Dzięki wsparciu darczyńców odszedł w spokoju, otoczony troską, której nigdy wcześniej nie znał. Podaruj życie bez bólu psom po interwencjach. Przekaż darowiznę - kontynuuj misję Rokiego.

Wybierz kwotę i podaruj dzień opieki uratowanemu psu

Pies z raną na pysku - psy po interwencji Ekostraż

Pomóż nam dalej walczyć o psy po przemocy. W imię Rokiego!

Roki miał 16 lat i więcej blizn niż wspomnień dobrego życia. Został brutalnie zaatakowany siekierą – zraniono go tak, że ledwo przeżył. Przeszedł operację czaszki, karmienie sondą, tygodnie walki o każdy oddech. Dzięki ogromnej determinacji weterynarzy i wsparciu darczyńców udało się go wtedy uratować przed śmiercią.

W ostatnim czasie jego stan gwałtownie się pogorszył. Weterynarze zrobili wszystko, co możliwe. Badania wykazały złośliwy, nieoperacyjny nowotwór i zakażenie opornymi bakteriami, bez możliwości wyleczenia. Groziła mu śmierć w męczarniach.

Z miłości do niego podjęliśmy najtrudniejszą decyzję – pozwoliliśmy mu odejść spokojnie, bez bólu, w objęciach naszych opiekunów, którzy byli przy nim do końca.

Jego historia przypomina nam, po co to wszystko robimy. Dla tych, którzy nadal czekają na swój dzień bez bólu.

Przekaż darowiznę i kontynuuj misję Rokiego – pomóż psom, które wciąż walczą o zdrowie i bezpieczeństwo.

POMAGAM
Przelew: 68 1140 2004 0000 3502 8485 1810
BLIK: 501 639 507
Dopisek: Pamięci Rokiego

Twoja pomoc zmienia każdy dzień uratowanego psa.

Psy po interwencjach dostają to, czego wcześniej nigdy nie miały: opiekę, ciepło i leczenie.

Leczenie i suplementacja
Leczenie i suplementacja
Pakiet badań i zabiegów
Pakiet badań i zabiegów
Specjalistyczna karma
Specjalistyczna karma
Rehabilitacja i codzienna opieka
Rehabilitacja i codzienna opieka

Ekostraż – pomagamy, gdy inni odwracają wzrok

Jesteśmy organizacją pożytku publicznego i ośrodkiem rehabilitacji małych zwierząt chronionych. Od 16 lat ratujemy psy, koty, ptaki i dzikie zwierzęta – na Dolnym Śląsku i poza nim. Leczymy, opiekujemy się, przywracamy wiarę w człowieka. Nasz zespół tworzą wykwalifikowani pracownicy, technicy weterynarii, behawioryści, wolontariusze i osoby upoważnione do interwencji.

Pomagamy ponad 1600 zwierzętom rocznie. Każde z nich dostało drugą szansę – dzięki ludziom takim jak Ty.

16
lat działalności
1600+
uratowanych zwierząt rocznie
7
pomoc 7 dni w tygodniu
PRZEKAZUJĘ DAROWIZNĘ

Zula gniła za życia. Teraz walczy o zdrowie.

Znajdujemy ją półprzytomną, skrajnie wychudzoną, zamkniętą w łazience, by „nie brudziła”. Z jej uszu leje się ropa, a ból nie pozwala podnieść głowy. Kiedy potrząsa głową, odpadają fragmenty martwej tkanki. Powikłane zapalenie sięga aż do błony bębenkowej – psu grozi sepsa i śmierć w męczarniach.

Dziś Zula żyje, słyszy i ufa. Po miesiącach leczenia, w tym operacji, wciąż potrzebuje stałej opieki weterynaryjnej i rehabilitacji. Chcemy też wykonać dodatkową diagnostykę, by upewnić się, że jej stawy są zdrowe. Pomóż nam dać Zuli szansę na pełne życie i dom, na który zasłużyła. Każdy dzień zwłoki to opóźnienie w diagnostyce.

Diagnostyka (W tym RTG) 2000 zł
Leki i suplementy 300 zł
Rehabilitacja 1000 zł
Miesięczny koszt opieki 1350 zł
WPŁACAM TERAZ
Przelew: 68 1140 2004 0000 3502 8485 1810
BLIK: 501 639 507
Dopisek: Zula
Zula gniła za życia. Teraz walczy o zdrowie.
Strupek miał zostać uśpiony, "bo nie jest rasowy"

Strupek miał zostać uśpiony, "bo nie jest rasowy"

W domu zadbane psy rasowe. Za domem, w dziurze po szopie, na gołych deskach leży wychudzony pies. Bez imienia, bez wody, bez życia. Stan skóry – dramatyczny. Wokół brud i nieprzeciętny smród. Właścicielka mówi: „brzydki, nie jest rasowy, więc musi być tutaj”. Weterynarz odmówił uśpienia. My daliśmy mu imię – Strupek. Nie ma karty leczenia, nie ma żadnych dokumentów, nikt nie wie, od kiedy i na co choruje. Kiedy odjeżdżamy z nim do azylu, właścicielka nawet nie spojrzy na psa. Interesuje ją wyłącznie, by zwrócić smycz.

Strupek ma zaledwie 6 lat i poważne problemy skórne. Potrzebuje kompleksowych badań, by ustalić przyczynę choroby – czy to tarczyca, czy zespół Cushinga. Twoja wpłata to szansa, by pierwszy raz w życiu poczuł, że jest ważny.

Wyżywienie 30 zł dziennie
Diagnostyka 1500 zł
Leki 400 zł
Miesięczny koszt opieki 2800 zł
POMAGAM STRUPKOWI ODZYSKAĆ ZDROWIE
Przelew: 68 1140 2004 0000 3502 8485 1810
BLIK: 501 639 507
Dopisek: Strupek
❤️

Dziękujemy! Dzięki Tobie rośnie Stado Pomocy.