
ADOPCJA
Belka – sunia, która uczy się ufać i zasługuje na swój pierwszy prawdziwy dom.
Belka była zawsze bezdomna. Zawsze gdzieś obok człowieka, ale nigdy z nim. Gdy przyszły mrozy, schowała się w stodole. To tam zauważył ją gospodarz. Miała guza i wyraźny problem z łapą. Nasza ekipa interwencyjna łapała ją 5 godzin – w śniegu, na mrozie, z ogromną cierpliwością. Udało się. Na początku była cieniem psa – przerażona, zamknięta w sobie, sparaliżowana strachem. Wszystko ją przerażało. Nie chciała wychodzić na spacery, bała się ruchu, dźwięków, ludzi. Ale Belka to mała wojowniczka.
Została dokładnie przebadana – guz został usunięty, łapka wyleczona. Dziś jest zdrową, około 3-letnią sunią. Jest po sterylizacji, zaszczepiona i zachipowana. Powoli, w swoim tempie, zaczęła „wychodzić z lękowej skorupy”. Dziś to spokojna, mądra i niezwykle wrażliwa sunia. Pięknie komunikuje się z innymi psami.
Coraz bardziej ufa człowiekowi. Polubiła spacery – chodzi ładnie na smyczy, nie ciągnie. Nie ma w niej agresji. Wolontariusze zabierają ją na wycieczki, do parku, na socjalizacje – i radzi sobie naprawdę wspaniale. Wygląda na to, że potrafi porozumieć się z każdą istotą. Ale najbardziej potrzebuje spokoju.
Belka wciąż boi się gwałtownych ruchów i krzyków. Dlatego szukamy dla niej domu bez małych dzieci. Pies rezydent będzie mile widziany (może dodać jej pewności siebie), ale nie jest to warunek konieczny.
Belka nie potrzebuje wiele. Potrzebuje swojego człowieka – takiego, który zrozumie, że zaufanie to proces. W zamian odda całe swoje delikatne, mądre serce. Jeśli chcesz dać dom psu, który nigdy go nie miał – Belka czeka właśnie na Ciebie.
Belka jest po zabiegu sterylizacji, zaszczepiona, odrabczona, po zabiegu usunięcia guza na listwie mlecznej.
Chcesz zaoferować dom stały lub tymczasowy? Skontaktuj się z opiekunem, który przekaże komplet informacji.
Numery opiekuna:
SMS 501 639 535
Wszystkie przekazywane przez nas psy są zaczipowane, odrobaczone i zaszczepione (jeśli pozwala na to stan zdrowia). Wszystkie koty mają zrobione testy FIV/Felv.
Co potem?